piezo 5 kwietnia 2010 Komentarze (0)

Na samym początku wielkiej kariery suplementów diety, miały one jedynie zadanie „uzupełniające” wobec naszego pożywienia. W procesie produkcji poszczególnych produktów spożywczych naturalne właściwości ich poszczególnych składników są bowiem usuwane (z różnych powodów) a same pożywienie staje się przez to uboższe. Najlepszym przykładem jest tutaj usuwanie z niektórych produktów „nadmiaru” błonnika, co w prostej drodze prowadzi do jednej, bardzo dokuczliwej dolegliwości – zaparcia.

Niestety wkrótce okazało się, że przetwarzana pożywienie powoduje także (w krótszym lub dłuższym okresie) zatrucie organizmu barwnikami, spulchniaczami, konserwantami – czyli chemią. Postanowiono wtedy uzupełnić ich właściwości także o takie, ułatwiające oczyszczanie organizmu. Środki takie odniosły oczywiście wielki sukces. Obecnie natomiast producenci suplementów diety poszli o krok dalej. Produkty takie jak Enterosgel mają na celu wyłącznie oczyszczanie organizmu i to bardzo kompleksowe.

Suplementy diety zbliżają się zatem do leków (niektóre z nich mają na celu poprawianie samopoczucia – na ich bazie jest produkowana np. serotonina lub endorfina tak jak leki przeciw depresji). Czy jest to zaleta czy problem? (żyjemy przecież w czasach w których powstał problem nadmiernego spożycia leków). Czas pokaże. Na dzień dzisiejszy, „prostymi suplementami diety” możemy przeprowadzać w domu coraz poważniejsze operacje „medyczne”.